sobota, 7 lutego 2009

Kotłownia

Miałem iść spać, ale wg mojego wyczucia gospodarczego poszedłem do kotłowni, by sprawdzić czy nie wygasło w piecu- bo coś chłodno w domu się zrobiło.
Dobrze że wszedłem bo prawdopodobnie przy ładowaniu pieca ktoś go wyłączył, no i właśnie kończąc rozpalanie robię krótkie podsumowanie dnia.
Jest mi trudno znowu dłubać przy komputerze, ale takie proste zajęcia pomagają mi się odnaleść w codziennej rzeczywistości.
Dziękuję Jezusowi, że poprzez ludzi z którymi się dzisiaj spotkałem doświadczam Jego troskliwej miłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Błogosławiona Krew Jezusowa!
-dziękuję za komentarz